Koło, zamek – rajd rowerowy (15.09.18)

Piękna, słoneczna pogoda towarzyszyła uczestnikom rajdu do Koła – zamku.

Dziewiętnastu śmiałków stawiło się na starcie w Laskówcu, mimo skrzywienia zębatki w rowerze „rajdowca” wszyscy wyruszyli na trudną 60 km trasę. Początek to jazda wałem Pradoliną Warty, za Biechowem  czeka nas niespodzianka przygotowana przez Danusię, Marka i ich siostrzenicę, która podjęła wszystkich plackiem i mlekiem prosto od krowy.

W Wakach przeprawiamy się promem na drugą stronę rzeki, jedziemy przez Tury, Gąsiorów do Kościelca. I tu kolejna niespodzianka, Marek umówił naszą grupę na zwiedzanie z przewodnikiem, przepięknie odnowionego pałacu Gwalberta Cypriana von Kreutza. Jego syn Aleksander Henryk w 1889 r. przebudował rodową siedzibę nadając jej ciekawą formę. W efekcie powstał jeden z najbardziej spektakularnych zespołów rezydencjonalnych końca XIX w. w Królestwie Polskim. Dzisiaj mieści się tu Państwowe Liceum Sztuk Plastycznych, można pozazdrościć uczniom przebywania na co dzień w tak pięknym otoczeniu.

Ze wspaniałego pałacu udajemy się do zamku a raczej do jego ruin, warowny zamek, według Jana Długosza wzniesiony przez króla Kazimierza Wielkiego przed rokiem 1362, zabezpieczał drogę prowadzącą z Wielkopolski w kierunku Łęczycy przez dolinę Warty. Od połowy XVI stulecia stracił znaczenie i zaczął popadać w ruinę. Obecnie miasto chce wykupić działki wokół zamku i utworzyć Nadwarciański Park Kultury, Rekreacji i Wypoczynku „Zamek”.

Przy zamku rozpalamy ognisko i pieczemy przywiezione kiełbaski, drewno i kijki przygotował Marek. Droga powrotna to zmaganie się z wiejącym wiatrem, mimo tych przeciwności, wszyscy w doskonałych humorach osiągają metę w Koninie na bulwarach.
po
Foto:  Mariusz Ostynowicz,  po