Krynica – narty i nie tylko (10 – 15.02.19)

Szczęśliwy sezon

Można uznać, że wyjazdem do Krynicy Towarzystwo Turystyczne „Gwarek” zamknęło tegoroczny sezon narciarski. Sezon – dodajmy – bardzo udany.
 
– Krynica, jak i cała zima w Polsce, to loteria – albo będzie śnieg, albo nie będzie. W tym roku zima w górach była piękna, a śniegu więcej niż we Włoszech, zarówno na trasach, jak i w samym mieście. Trafiliśmy na okres, kiedy ferie nie przypadały w Warszawie, więc nie było tłoku – opowiada Tomasz Piasecki, organizator wyjazdu. – Trasy były doskonale przygotowane. W nocy nadal padało, w dzień mieliśmy fajną pogodę. Warunki trochę pogarszał wiatr, na tyle silny, że na półtora dnia zamknięto kolejkę gondolową na Jaworzynę i musieliśmy poszukać innej górki. Pojechaliśmy na Słotwiny, gdzie były czynne dwa wyciągi. Trochę szkoda, że nie można połączyć Słotwin z Jaworzyną i korzystać z jednego karnetu, ale właściciele się nie dogadali. Część kolegów jeździła też na niewielkiej górze Henryk w centrum miasta. Dla osób nastawionych bardziej turystycznie zorganizowaliśmy wycieczkę do Bardejowa.  
 
Narciarze z Konina, jako stali bywalcy, mieli okazję zaobserwować zmiany tej części Beskidu Sądeckiego. Na Słotwinach powstaje punkt widokowy z podestem w koronie drzew. Sama Krynica też się rozwija, trwa przebudowa Parku Zdrojowego. Przy okazji, ku żalowi turystów, zlikwidowano atrakcję Góry Parkowej, klimatyczną restaurację „U Babci Maliny”. Ma powstać nowy lokal, ale pewnie już bez tej atmosfery. 
 
W wyjeździe, który trwał od 10 do 15 lutego, wzięła udział liczna 50-osobowa grupa. Organizatorzy cieszą się z faktu, że sezon narciarski 2018/19 obył się bez kontuzji.
eg
Foto:  Ewa i Antoni Gogołkiewicz